Luty był dla mnie bardzo pracowitym miesiącem – zarówno na blogu, jak i w pracy. Postawiłem przed sobą znacznie więcej zadań niż w poprzednich miesiącach, a i większość z nich udało mi się zrealizować – a to chyba najbardziej cieszy. Na początku roku postanowiłem wprowadzić na blogu kilka zmian, a wiele z nich opisałem w pierwszym lutowym artykule: Takie tam (noworoczne?) zmiany. Bardzo się cieszę, że udaje mi się przygotowywać do prawie każdego artykułu rysunek – tworzę je na iPadzie z pomocą Apple Pencil i sprawia mi to wielką frajdę ☺️ Nie jest jeszcze tak dobrze ze zdjęciami (uczę się fotografii), ale powoli zaczynam widzieć co to znaczy dobre zdjęcia i jak je wykonać.

Do wzrostu mojej produktywności z pewnością przyczyniła się decyzja o zmianie programu do zarządzania zadaniami – porzuciłem ukochane Thingsy 3 (do dzisiaj tęsknię za ich precyzją i stylem wykonania…) i przesiadłem się na kombajn Omni Focus 3. A przecież przez tyle miesięcy zarzekałem się, że taka zamiana nie wchodzi u mnie w grę… a jednak! 🙃 Genezę całego tego przejścia opisałem w artykule Piękna i bestia, czyli jak zamieniłem ukochane Things 3 na paskudny OmniFocus – to dość spontaniczny, ale chyba fajny, artykuł o moich rozterkach pomiędzy tym co jest ważniejsze: wygląd, czy mądrość, tyle że w kontekście aplikacji do zarządzania zadaniami.

Luty stał u mnie pod znakiem podcastów. Piszę ten artykuł świeżo po spotkaniu, jakie z okazji dziesięciu lat wydawania podcastu Mała Wielka Firma, zorganizował Marek Jankowski Bilety rozeszły się w kilka minut od uruchomienia sprzedaży, więc byłem prawdziwym szczęściarzem, że mogłem tam być. A cóż to było za wydarzenie! Wspaniali goście: Paweł Tkaczyk, Ola Budzyńska, Darek Puzyrkiewicz i Piotr Bucki. A na sam koniec wisienka na torcie w postaci nagrania na żywo odcinka podcastu Mała Wielka Firma z udziałem Miłosza Brzezińsiego – prawdziwego mistrza w dziedzinie opowiadania o rozwoju osobistym.

Dzień wcześniej również miałem okazję uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu – rozdaniu nagród Podkaster 2018 Roku, która odbyła się w warszawskiej kawiarni Tag, w mocno kameralnym gronie. Statuetki otrzymali Małgorzata Zmaczyńska (podcast RADIOaktywny) i Piotr Peszko (podcast 2EDU).

Obydwa wydarzenia były dla mnie bardzo cennymi spotkaniami, podczas których mogłem porozmawiać między innymi o podcastach. Ach!! No przecież najważniejsze! Wypuściłem drugi odcinek podcastu Fajne Życie, w którym opowiadam o budziku, samochodzie i rannym wstawaniu. Opublikowałem też artykuł o Superbohaterach, moich własnych superbohaterach – jest on nawiązaniem a zarazem pewnego rodzaju uzupełnieniem tego, o czym mówiłem w pierwszym odcinku podcastu. A na sam koniec miesiąca wypuściłem jeszcze jeden artykuł związany z tematem internetowych audycji: Moja półka z podcastami, w którym opowiadam których podcastów słucham – i dlaczego właśnie te.

Jednak luty na blogu Fajne Życie to nie tylko podcasty 🙂 Pozwoliłem sobie na wrzucenie kilku artykułów o zdrowiu, a właściwie o tym, co może powodować problemy z nim związane. W pierwszym, o powietrzu, które zabija – opowiadam jakich to strasznych rzeczy dowiedziałem się na temat powietrza którym na co dzień oddychamy. Choć przecież tak na prawdę od dawna o tym wiedziałem… A dla tych, którym to nie przeszkadza, i jeszcze dodatkowo lubią truć się papierosami, polecam dwa artykuły: nic mi nie będzie, palę tylko na imprezach – o wpływie jaki ma na nasz organizm połączenie alkoholu i papierosów. I drugi, o e-papierosach i sensie ich używania. Następny wpis powstał na bazie artykułu z Crazy Nauka o szkodliwości jedzenia przed samym pójściem spać. Po jego napisaniu zmieniłem drastycznie swoje przyzwyczajenia związane z kolacją i mocno ją ograniczyłem (na przykład do połowy pomidora) – musze przyznać, że ma to bardzo pozytywny wpływ na mój sen. 🙂

Ostatnie dwa lutowe wpisy odbiegały nieco od tematyki zdrowotnej – w pierwszym podzieliłem się z Wami odkryciem, jakie dokonałem ostatnio w naszym „polskim” Internecie, natomiast w drugim zastanawiałem się jak znaleźć czas na czytanie. A skoro już jestem przy czytaniu, to zacząłem ostatnio czytać kolejną książkę Tima Ferrisa – po „4 godzinnym tygodniu pracy” postanowiłem zabrać się za „Narzędzia Tytanów”. Czytam ją na przemian z „Miracle Morning” Hala Elroda. Zastanawiam się nad recenzją jednej i drugiej na blogu. Co Wy na to?

Od tego miesiąca zdecydowałem się udostępniać na blogu moje Morning Pages, czyli codzienny poranny pamiętnik, który tworzę zaraz po śniadaniu. To wspaniałe ćwiczenie, które pozwala mi nie tylko uczyć się pisać, ale również zacząć dzień od jakiejś refleksji. Każdego ranka po śniadaniu siadam i odręcznie zapisuję cała stronę przemyśleń na temat, który akurat przyjdzie mi do głowy. To bardzo rozwijające zajęcie i mam nadzieję zarazić nim kogoś z Was 😉 Każdy dzień kończę czytając kolejny rozdział książki „Stoicyzm na każdy dzień roku…” a następny zaczynam własnie od Morning Pages. Do tej pory publikowałem je jedynie na facebookowej Fajnej Grupie, ale zdecydowałem, że od marca będę wrzucał te przemyślenia również na bloga. To samo dotyczy moich cotygodniowych podsumowań, które tworzę zazwyczaj w sobotę albo niedzielę – one również będą pojawiały się od teraz na blogu. Jest to moja cotygodniowa notatka, którą tworze w Evernote. Zawiera swoje działy, takie jak firma, blog, podcast, minimalizm, narzędzia, książki i wiele innych… Pomysł na prowadzenie tego typu podsumowań zaczerpnąłem od Dominika Juszczyka, i bardzo ładnie wpisał się on w moje potrzeby.

To tyle w lutym, jak widzisz trochę się u mnie działo, a i na marzec planuję nie mniej, więc zaglądaj do mnie czasem. A jeżeli nie chcesz przegapić żadnego wpisu, możesz obserwować mnie na Twitterze albo fanpage’u na Facebooku. Zapraszam również do facebookowej grupy wsparcia: Fajne Życie – Fajna Grupa. I… do usłyszenia w kolejnym odcinku podcastu 😉

Zapisz się, aby otrzymywać mój newsletter

Jesteś na liście! Teraz sprawdź swoją skrzynkę mailową.

Pin It on Pinterest