Wiecie, że ponad miliard ludzi na całym świecie cierpi z powodu braku dostępu do czystej wody? A każdego dnia (DNIA!), z powodu złej jakości wody umiera 6 tysięcy ludzi, głównie dzieci. Oznacza to, że co 15 sekund umiera jedna mała istota… Wyobrażacie sobie? A szacuje się, że do 2025 roku aż jedna trzecia ludzkości nie będzie miała dostępu do wystarczającej ilości wody pitnej
Od kilku tygodni walczymy z pandemią koronawirusa, ale nasze życie wróci w końcu do normy, każdy z nas będzie mógł zająć się znowu sobą. Swoim fajnym życiem. Dla niektórych walka o życie trwa jednak cały czas i zaczyna się od nowa każdego dnia. Przez coś, co dla nas jest tak oczywiste – przez wodę, a właściwie jej brak. Jesteśmy zbudowani z wody i już brak jej jednego procenta w ciele powoduje u nas ogromne pragnienie. Jej dziesięcio-procentowy ubytek oznacza dla nas chorobę nerek. Dwadzieścia procent to już śmierć. A są miejsca na ziemi, gdzie wyprawa po wodę nadal wiąże się z wielogodzinną wędrówką do studni.
Dlatego dzień 22 marca ustanowiony został przez zgromadzenie Ogólne ONZ Światowym Dniem Wody. Już dwudziesty ósmy raz mamy sobie przypomnieć o tych, którzy cierpią z powodu braku dostępu do tak podstawowej rzeczy, jaką jest woda.
W 2019 roku hasłem tego dnia było „Nie pominąć nikogo” –  a obchody koncentrowały się na przypominaniu o dostępie do wody dla grup zmarginalizowanych takich jak dzieci, uchodźcy, czy osoby niepełnosprawne. W tym roku tematem przewodnim jest zmiana klimatu. Ale czy w obliczu naszych obecnych problemów, jesteśmy jeszcze w stanie pomyśleć i o tym?

Być może zastanawiasz się co możesz zrobić? Okazuje się, że bardzo wiele, a ja mam dla Ciebie 3 proste propozycje.

  1. Co roku w wielkich miastach marnuje się nawet 500 mln m³ wody – taka ilość wystarczyłaby na cały rok dla 15 mln ludzi. A my, Polacy, marnujemy jej bardzo dużo. Przeciętny Polak zużywa w ciągu doby o 50l więcej wody, niż wynosi średnia dla Europy. A spośród wszystkich europejskich krajów, w Polsce mamy najniższe zasoby wody przypadające na 1 mieszkańca: tylko 1,6 mln litrów/rok.
    Zacznij więc od tego – od zaprzestania marnowania wody. Napraw ten kapiący kran w kuchni, zakręcaj go w łazience gdy myjesz zęby, a pralkę i zmywarkę włączaj dopiero gdy są pełne.
  2. Po drugie – woda butelkowana. Unikaj jej, zamień na tą z kranu – a jeżeli masz obawy o jej jakość, zaopatrz się w filtr do wody. Dlaczego to takie ważne? Sami zobaczcie:
  1. Po trzecie: klimat. Jego zmiany oznaczają jeszcze większe problemy z dostępem do wody pitnej dla krajów, które jej najbardziej potrzebują. Zadbaj więc i o to, a sposobów jest przecież miliony! Od używania energooszczędnych żarówek, wyłączania nieużywanych sprzętów domowych, segregowaniu śmieci, czy… obniżenie temperatury w domu o 1 stopień Celsjusza – co pozwoli na ograniczenie emisji CO2 nawet o 300 kg rocznie.

To co? Spróbujemy?

A Ty? Chcesz mieć fajne życie?No jasne!
+ +

A Ty masz swoje fajne życie?
Zapisz się, aby otrzymywać mój newletter
i poszukajmy go wspólnie.

Jesteś na liście! Teraz sprawdź swoją skrzynkę mailową.

A Ty masz swoje fajne życie?
Zapisz się, aby otrzymywać mój newletter
i poszukajmy go wspólnie.

Jesteś na liście! Teraz sprawdź swoją skrzynkę mailową.

A Ty masz swoje fajne życie?
Zapisz się, aby otrzymywać mój newletter
i poszukajmy go wspólnie.

Jesteś na liście! Teraz sprawdź swoją skrzynkę mailową.