Nigdy nie byłem zwolennikiem papierosów elektronicznych. Szczególnie, stosowanych jako bezpieczniejsza wersja tych tradycyjnych. Wychodzę z założenia, że nie ma znaczenia jak silną truciznę stosujesz – ważne, że jest to trucizna. Bez wątpienia jednak, e-papierosy są znacznie wygodniejsze: mniej śmierdzą od tradycyjnych, są też od nich tańsze i można je palić w (nie wszystkich, ale jednak) miejscach publicznych.

Gdy jeszcze paliłem, próbowałem przez jakiś czas odzwyczaić się od nałogu stosując papierosy elektroniczne. Niestety ze słabym efektem. Z każdym pociągnięciem mruczałem pod nosem: zamienił stryjek siekierkę na kijek… Bo tak właśnie się czułem. Zamieniałem jeden beznadziejny nałóg na drugi, a do tego taki, który dawał o wiele mniejsze doznania (tradycyjny dym z palącego się papierosa znacznie skuteczniej otumania). A i niewiele pomagał z walce z nałogiem – bo i sam nim był. Trochę jak przestawienie się z Coca Coli na Sprite’a.

Nie jestem więc zbyt przychylny stosowaniu e-papierosów. Nie uważam ich za bezpieczniejszą wersję tych regularnych, nie uważam również, że pomagają w rzuceniu palenia. Z pewnością, podobnie jak zwykłe papierosy – są szkodliwe a ich stosowanie jest równie dużym problemem co tych tradycyjnych. Należę jednak do pokolenia, które w czasach młodości nie znało papierosów elektronicznych. Dla mnie był to środek, który miał (w czystej teorii) pomóc w rzuceniu palenia, ewentualnie go zastąpić. Nie sięgałem po nie, aby palić – miały być pomocą a nie używką samą w sobie. Jednak, jeżeli weźmiemy pod uwagę dzisiejszą młodzież, która sięga po papierosy elektroniczne patrząc na nie tak samo jak młodzież z mojego okresu patrzyła na zwykłe papierosy, mamy do czynienia z zupełnie innym problemem. Coś, co dla “mojego pokolenia” miało być środkiem do pozbycia się jednej mody, stało się dla pokolenia dzisiejszej młodzieży modą samą w sobie.

Niestety okazuje się, że coraz częściej pojawiają się doniesienia o związku między stosowaniem przez młodzież papierosów elektronicznych, a rozpoczynaniu później przez nich palenia tradycyjnych papierosów. Przeczytałem ostatnio w serwisie jakrzucicpalenie.pl:

Cztery badania przeprowadzone w UK wykazały, że istnieje większe prawdopodobieństwo palenia papierosów przez młodzież, która używała e-papierosów. W 2015 r przebadano ponad 2000 osób pomiędzy 11 a 18 rokiem życia. W badanej grupie ponad 91% nie próbowało stosowania e-papierosów. Badanie powtórzono po roku. W grupie młodzieży niestosującej e-papierosów, tylko niecałe 13% (250 osób) zaczęło palić tradycyjne papierosy, a wśród młodych ludzi, którzy wcześniej stosowali e-papierosy ponad 40% (73 osoby) rozpoczęło palenie.
To kolejny przykład badań, których wyniki wskazują, że młodzi, nigdy nie palący częściej podejmą próbę palenia papierosów, jeśli spróbują e-papierosa.
— Pełny tekst na jakrzucicpalenie.pl/2018/12/27/czy-uzywanie-e-papierosow-sprzyja-rozpoczynaniu-palenia/

Wygląda na to, że e-papierosy, które początkowo miały przede wszystkim pomagać, same stały się źródłem początkowego problemu.

A jaki jest Twój stosunek do e-papierosów?

Informacje o nowych artykułach i porady
jak prowadzić fajne życie prosto na Twój e-mail

Jesteś na liście! Teraz sprawdź swoją skrzynkę mailową.