Zmiany bardzo często wzbudzają w nas niepokój, niepewność… To całkiem zrozumiałe, nasz organizm bazuje na rzeczach stałych, powtarzalnych, przyzwyczaja się do schematów działania. Dlatego też tak głośno jest teraz o budowaniu nawyków i rytuałów – tych porannych, wieczornych, wiosennych i jesiennych. Wszystko można opleść wstęgą rutyny. Jednak aby móc zacząć tworzyć swoje własne rytuały, trzeba otworzyć się na zmiany. Zburzyć obecny stan rzeczy, aby budować coś nowego, lepszego. Przestać w końcu godzić się na status quo który nam nie służy. Rozpętać rewolucję! A to nie zawsze jest łatwe do zaakceptowania. Bo wojna to straszna rzecz – a ta, w której walczymy sami ze sobą jest najgorsza. Ale… szukając spokoju w ładzie i porządku, musimy rozpocząć od totalnego bałaganu.

Informacje o nowych artykułach i porady
jak prowadzić fajne życie prosto na Twój e-mail

Jesteś na liście! Teraz sprawdź swoją skrzynkę mailową.