Ktoś mi powiedział ostatnio, że trzymanie się tak mocno zasad w życiu sprawia, że stajemy się bardzo czarno-biali. Że zasady ograniczają nas, naszą kreatywność i spontaniczność. Nie mogę się z tym zgodzić. Przecież to zasady sprawiają, że jestem tu, piszę i nagrywam. To one sprawiły, że wstałem rano, pomimo faktu, że jest niedziela. To dzięki nim wiem co mam robić, wiem jak żyć. To właśnie zasady pozwalają mi na bycie sobą, na bycie spontanicznym, to ona sprawiają, że mogę być kreatywny. Ale jak ma to zrozumieć ktoś, kto ich nie ma? Ktoś, kogo życiem rządzi chaos i przypadek? To tak, jakbym dyskutował o smaku lodów z osobą, która nigdy ich nie spróbowała…

Informacje o nowych artykułach i porady
jak prowadzić fajne życie prosto na Twój e-mail

Jesteś na liście! Teraz sprawdź swoją skrzynkę mailową.